Zamierzałem napisać jak zwykle krótki felieton przedstawiający kolejny gatunek egzotycznego zwierzęcia, którego zdarzyło mi się spotkać w ponad dwudziestoletniej praktyce lekarskiej. Miała to być afrykańska papuga żako Pozwólcie Państwo, że tym razem odejdę od tej tradycji, ponieważ pojawił się POWAŻNY PROBLEM.
W ubiegły wtorek na jednym z tzw. „portali społecznościowych” zobaczyłem fotografię psa, który został odnaleziony w jednym z podwrocławskich lasów. Pies przypomina amstaffa, ma „na oko” jakieś 3-4 lata i waży… 20 kilogramów! Jeden z wielu porzuconych zwierzęcych przyjaciół człowieka, do którego „uśmiechnął” się los i nie pozwolił umrzeć z głodu lub zimna gdzieś pod krzakiem.
Drodzy Czytelnicy. Pozwólcie proszę na głośne, szczere i brutalne przedstawienie problemu „bezdomności zwierząt”. Każdy bez wyjątku pies czy kot zamknięty w schronisku MIAŁ SWOJEGO PANA – OPIEKUNA. Był pielęgnowany, głaskany, karmiony. Wielu, poza uciekinierami, zostało ze swojego domu brutalnie wyrzuconych, przywiązanych linką do drzewa… Z premedytacją skazanych na śmierć. Przyczyny a raczej „usprawiedliwienia” rozmaite – bo gryzie, sika, szczeka, miałczy, bo „alergia na sierść” … bo nie ma warunków. Podejmując decyzję o „posiadaniu zwierzęcia” MUSIMY zawczasu ocenić swoje warunki… sam zakup psa tych warunków NIE POPRAWI. Zwierzę trafia do naszego domu aby sprawiać nam radość – wszystkie problemy pojawiają się z winy człowieka, jego braku wiedzy i wyobraźni. Za głupotę ludzi ostatecznie płaci zwierzę. Zwykle męczeńską śmiercią.
Pokazywanie w mediach przypadków znęcania się nad zwierzętami a nawet zmiany przepisów prawa dotyczącego ochrony zwierząt niewiele zmieni. Nie ograniczy „obyczaju” wyrzucania z domu, ZAPINANIA W „KROWI ŁĄŃCUCH”. Widok zmaltretowanego, wychudzonego psa pozwoli nam się wzruszyć, po pomstować na „złych ludzi”. poczuć się lepiej, bo „ja tak nigdy nie zrobię”. Nawet nie przyjdzie nam do głowy zapytać sąsiada „Gdzie jest twój Burek?”.
Dość narzekań i smutków. Zastanowić się należy, jak ograniczyć „ludzkie zło” które maltretuje i zabija naszych „mniejszych braci”.
- Jeśli Twoja suczka czy kotka nie będzie rodzić (twoja decyzja) – wysterylizuj ją. To nie jest prawda, że ten zabieg jest szkodliwy dla zdrowia zwierzęcia. Unikniesz kłopotu „co zrobić z niechcianym miotem”.
- Jeśli nie chcesz stracić swojego ukochanego stwora na skutek jego ucieczki, kradzieży – „zaczipuj” go.
- Jeśli z jakichś względów musisz „pozbyć się” swojego przyjaciela – TWOIM LUDZKIM OBOWIĄZKIEM JEST ZNALEZIENIE MU DOMU ZASTĘPCZEGO. Jeśli pokażesz swoim dzieciom, że „niepotrzebnych” można wyrzucić na śmietnik …. Czeka Cię smutna starość.
Jesteśmy odpowiedzialni za istoty, które „oswoiliśmy”… A tak naprawdę… Odebraliśmy im Wolność.
10°C

