Dostałem zadanie : „napisz coś o fajerwerkach i strzelaniu w sylwestra”. No dobrze, ale tak przyglądając się co roku tradycyjnej świątecznej pirotechnice doszedłem do wniosku, że nie warto.
Pisanie, przekonywanie, proszenie czy modlitwy błagalne nie skutkowały podczas wcześniejszych świąt i prawdopodobnie nie zaskutkują też w 2025 roku. I na nic apele o empatię, ostrożność, wyobraźnię.
Jak co roku będziemy dowiadywać się o:
- pożarach mieszkań do których przypadkowo wpadła odpalona raca.
- wypadkach rozerwanych dłoni, urwanych palców, uszkodzonych oczach czy spalonych włosach, poparzeniach twarzy.
- przerażonych zwierzętach domowych, którym „stanie serce”, albo w panicznej ucieczce rozbiją sobie głowę o ścianę.
Co tu przekonywać o bezsensie kilkunastominutowej zabawy w strzelaninę. O spaleniu w kilka sekund zabawek za 100 lub 500 złotych. O niebezpieczeństwie utraty zdrowia… czasem do końca życia jeśli jak co roku nie przynosi to zamierzonego efektu świątecznego ZMĄDRZENIA?
Pozostaje mi jedno. Zaopatrzyć gabinet weterynaryjny w odpowiednią ilość środków uspokajających dla naszych pupili i to szybko, zanim zabraknie ich w hurtowniach farmaceutycznych. I jak co roku instruować i szkolić opiekunów wrażliwych zwierząt w sprawie ich bezpieczeństwa podczas „hucznego” żegnania starego roku.
Na początek informacja! Aby leki uspokajające działały skutecznie należy go prawidłowo podawać , zgodnie z zaleceniem producenta. Zwierzętom z nadwrażliwości na dźwięki w tym na bezsensowną kanonadę około sylwestrową leki przeciw lękowe zwykle podaje się1-2 dni przed przewidywanym hałasem. Szczególnie wrażliwym zwierzętom podaje się leki dłużej – 5-7 dni wcześniej. Nie stosujcie leków ludzkich! Mogą być niebezpieczne dla waszych zwierząt. WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU. Bez strzelania.
Jeszcze jedno. Jeśli jeszcze nie masz swojego kota, to weź i adoptuj. Schronisko dla zwierząt w Świdnicy – tam czekają na ratunek młode kociaki tegoroczne. Pod telefonem : 790-241-451
10°C

